Szanowni Państwo - w Prologu postawiłem sobie cel - ukazać czym jest aborcja. Kończąc chciałbym postawić parę pytań, które zarazem są wykładnią mojego stanowiska wobec dramatu aborcji:
- Dlaczego Poczęte ma być ukarane najwyższą karą (śmierć) za to, że rodzice są w trudnej sytuacji materialnej (to pytanie kieruję przede wszystkim do tych, którzy żądają zalegalizowania aborcji ze względów społecznych)?
- Dlaczego Nienarodzony ma zostać ukarany śmiercią za to, że jego matkę skrzywdził gwałciciel (co to za prawo, które najwyższą karą karze niewinnego)?
- Dlaczego Człowiek w łonie matki ma zostać zabity za to że jest nieuleczalnie chory lub grozi mu śmierć (eutanazja dla nienarodzonych?)?
- Dlaczego mamy zabierać życie Dziecku, gdy istnieje zagrożenie dla życia jego matki? Skąd pewność, że ono musi zginąć? Czy jego życie jest ważne?
- Czy nie ma innych sposobów na rozwiązanie wyżej postawionych problemów? Czy zabicie Dziecka, krzywda Matki i Najbliższych to jedyne, najlepsze i nie podlegające dyskusji rozwiązanie?
Zapraszam do dyskusji